Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Stracimy jeszcze trochę czasu

1 października 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Zamiast walczyć ze skutkami pandemii czy wprowadzać do każdej szkoły psychologa, urzędnicy MEN będą się zajmować przenoszeniem pudełek między pokojami i wymianą pieczątek

A więc stało się – polska oświata doczekała się kolejnego ministra edukacji. Wśród komentatorów zawrzało, bo konserwatywnego Dariusza Piontkowskiego zastąpi ultra konserwatywny i znany z konfrontacyjnej postawy Przemysław Czarnek. Choć zwykle wierzę w ludzi, tym razem jestem przekonana, że zmiana nie wyjdzie szkolnictwu na dobre.

Tydzień temu na łamach Magazynu DGP pisałam o obnażonych przez pandemię systemowych pęknięciach w oświacie. Braki kadrowe, starzejący się nauczyciele, rutynowe podejście do kształcenia, niezaangażowani rodzice, przemęczone dzieci, przeładowane programy, brak odpowiedniej infrastruktury do kształcenia zdalnego, białe plamy, jeśli chodzi o rzecz tak podstawową jak dożywianie najmłodszych, deficyt zaufania, pogarszające się zdrowie psychiczne młodzieży... Przed osobą, która będzie pracować w gmachu przy al. Szucha, stoi mnóstwo wyzwań. Jakby problemów było mało, dochodzi konieczność zorganizowania szkół tak, by przetrwały drugą falę epidemii, a także niezakończoną jeszcze reformę edukacji rozpoczętą przez Annę Zalewską.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.