Dziennik Gazeta Prawana logo

Geopolityka, czyli opium dla mas

15 października 2018

C o raz popularniejsza w Polsce geopolityka to prawdziwe opium dla mas. Szkoła myślenia o zjawiskach społeczno-politycznych przez pryzmat geografii zyskuje status kultowej wśród naukowców, komentatorów i hobbystów. Dzieje się tak mimo że jest ona groźna dla polskiej racji stanu. Mało kto zdaje sobie sprawę, że popularyzowanie myśli geopolitycznej niesie za sobą cały pakiet szkodliwych definicji, takich jak koncert mocarstw czy strefy wpływów. Dla europejskiego państwa średniej wielkości, jak Polska, przywracanie do życia tych nieco zapomnianych w ostatnich dekadach idei rodzi śmiertelne niebezpieczeństwo.

Geopolityka jako ideologia (bo przecież nie nauka) stanowi wygodne uwiarygodnienie rewizjonistycznych postaw niektórych państw na arenie międzynarodowej. Rosji pozwala wysuwać pretensje do niepodległych państw Europy Środkowej i Azji Środkowej za pomocą kalekich teorii Lwa Gumilowa czy Aleksandra Dugina. Pod hasłami „spadkobiercy imperiów stepowych” czy „imperium lądowego”, trywializujących wiele zjawisk politologicznych, socjologicznych i gospodarczych, sprytnie ukrywa się rosyjskie sny o imperium.

Pozostało 88% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.