Reparacje wojenne – czyli never-ending story
mimo zapewnień kolejnych polityków o tym, że polsce należą się od niemiec reparacje wojenne, nie ma możliwości prawnych ich dochodzenia. wysokie jest za to prawdopodobieństwo zaspokojenia roszczeń indywidualnych. kolejne rządy nie wspierają jednak ofiar na tym polu
To Niemcy rozpętały II wojnę światową, w trakcie której, w imię zdefiniowanego przez to państwo interesu narodowego, realizując zbrodniczą ideologię nazizmu, dopuszczono się zbrodni ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni wojennych. Ich sprawcami byli Niemcy i ich sojusznicy działający pod kontrolą Niemców. Sprawcy są winni niewypowiedzianych cierpień wyrządzonych ludzkości i strat materialnych. Te słowa, mimo że wielokrotnie powtarzane, nie są wcale truizmem. Powinno się je wciąż powtarzać. Sprawiedliwość wymaga, by konsekwencją zbrodni była odpowiedzialność. Jednak przy określeniu, a jeszcze bardziej realizacji odpowiedzialności finansowej Niemców z tego tytułu, zwycięzcy II wojny światowej zachowali się pragmatycznie. Uznano, że odszkodowania dla państw poszkodowanych w zbrodniczej wojnie powinny być możliwe do wyegzekwowania od zobowiązanych. Zadecydowały o tym doświadczenia po I wojnie światowej – skala reparacji współprzyczyniła się do hiperinflacji w Niemczech i wytworzenia klimatu sprzyjającego populizmowi i nazistom. Tego błędu zwycięzcy postanowili nie powtarzać. Niemcy wykorzystały możliwości rozwoju społecznego i gospodarczego dane im przez aliantów. Pojednanie francusko-niemieckie i polsko-niemieckie zapewniło trzem narodom pokój. Dziś demokratyczne, praworządne Niemcy są państwem wnoszącym istotnym wkład w bezpieczeństwo i rozwój Starego Kontynentu i świata. To również nie są truizmy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.