Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Wóda, szlugi i akcyza

Wóda, szlugi i akcyza
22 listopada 2019
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

R z ąd chce złupić Polaków – podrożeją papierosy i alkohol. Dzięki 10-proc. wzrostowi akcyzy na używki, której nowa stawka ma obowiązywać już od początku 2020 r., do budżetu państwa trafi blisko 1,7 mld zł. I... bardzo dobrze. Jeśli rządzący muszą gdzieś szukać dodatkowych pieniędzy potrzebnych na kosztowne programy socjalne, najlepiej znajdować je właśnie w kieszeniach tych, którzy przeznaczają je na wódkę i papierosy.

Wyjaśnijmy rzecz dla wielu najistotniejszą: tak jak wszystkie papierosy podrożeją o 1–1,5 zł, tak alkohole zdrożeją w zależności od woltażu. Cena butelki czystej, która dziś w Polsce jest rekordowo niska na skalę unijną, rzeczywiście pójdzie w górę o ponad 1 zł w przypadku produktów mniej luksusowych oraz o ok. 2 zł w przypadku zacniejszych trunków. Ale już butelka piwa powinna podrożeć o kilka groszy, zaś wina – o kilkanaście. Wiele wskazuje, że bardziej odczujemy skutki rosnącego kosztu prądu niż podniesienia akcyzy.

Przedstawiciele biznesu oraz politycy opozycji gardłują, że wskutek podatkowej machinacji rozszerzy się szara strefa. I że wpływy do budżetu się nie zwiększą, za to Polacy zaczną pić wódkę z mety oraz kupować podrabiane fajki na bazarach. Wizja to faktycznie paskudna, ale mało realna. Świetnie to ujął na Twitterze Karol Klementowski: „Chleb poszedł do góry często o 30 proc. mniej więcej z 2 zł do 3 zł z groszami, a jakoś nikt nie piecze w domu masowo. Warzywa o dużo większe kwoty i też jakoś nie zasiewa ogródków marchwią i pietruszką. A nagle jak o 2 zł z 20 pójdzie pół litra, to odrodzi się bimbrownictwo”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.