Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzy morały z 1918 r.

flaga Polski
flaga PolskiShutterStock
7 listopada 2024

Niepodległości w 1918 r. nie udałoby się nam odzyskać, gdyby nie załamanie się niemieckiego ducha imperializmu. Zapominamy, przytłoczeni doświadczeniem II wojny światowej, że ta pierwsza (Wielka, jak ją wówczas nazywano), kończyła się wielkimi triumfami niemieckiej armii na Wschodzie. Wojna została przegrana, zaś gigantyczny wysiłek narodu przyniósł głód, niekończące się wojowanie i, rzecz jasna, ofiary. Narodowi przestało się chcieć.

Piłsudski, zwolniony przez Niemców z internowania i wieziony specjalnym pociągiem do Warszawy, zauważył, że na dworcach wiszą czerwone chorągwie, a wielu żołnierzy ma czerwone opaski i czerwone kokardki przy czapkach. Trochę było w tej czerwieni nawiązania do bolszewików – ci właśnie z powodzeniem walczyli o władzę w Rosji. Trochę zaś po prostu demonstracji buntu, jakby ówczesnego gestu Kozakiewicza wobec władz. Sypało się. Dzięki temu ten sam Piłsudski rozpoczął w Warszawie negocjacje z Radą Żołnierską, niemiecką (z polską by nie pogadał, bo właśnie wojska polskiego nie było). W rezultacie 80 tys. wojska wyjechało, głównie koleją, z naszej byłej i przyszłej stolicy.

Pozostało 68% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.