Warszawa w pierwszych dniach okupacji
Wielu się spodziewało, że okupacja będzie przypominać tę z czasu I wojny światowej. Szybko się okazało, że to płonna nadzieja.
„Nieprzyjemnie jest znaleźć się w roli Skrzetuskiego w Rozłogach”, pisał w swoich wspomnieniach prof. Julian Krzyżanowski, historyk literatury, dodając w kolejnym zdaniu, że jemu „zły los wyznaczył ją dwukrotnie, na początku i na końcu wojny”. Pierwszy raz nastąpił w sobotę 7 października 1939 r., gdy po miesięcznej tułaczce wrócił do Warszawy. Dotarł do swojego domu na ul. Sewerynów 6. Okazało się, że ten „był wypalony poza kawałkiem parteru i piwnicami. Od dozorcy dowiedziałem się, że żona ocalała i mieszka na ul. Filtrowej”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.