Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak się karmi, to się rządzi [WYWIAD RIGAMONTI]

Witold Szabłowski
<p>Witold Szabłowski</p>Dziennik Gazeta Prawna / Maksymilian Rigamonti
17 grudnia 2021

Rosją rządzą ludzie wychowani w tej samej tradycji, w tej samej szkole kształcenia kadr, której historia zaczyna się gdzieś tam w 1917 r.

Z Witoldem Szabłowskim rozmawia Magdalena Rigamonti

Co pan zjadł?

Najlepszego?

Tak.

Tam, w Rosji, to bliny.

Kto robił?

Wiktor Biełajew, kremlowski kucharz. Takie same zrobił wcześniej Margaret Thatcher. Miała prawie nic nie jeść, a zjadła osiem.

Z czym te bliny?

Ja jadłem z powidłami, z łososiem. Dobry kucharz ma coś takiego w rękach, jakąś supermoc, że od niego to jedzenie nie wychodzi dobre, ono wychodzi wybitne. Kiedy Wiktor Biełajew tam pracował, kuchnia kremlowska była jedną z dwóch, trzech najlepszych profesjonalnych kuchni na świecie. Zupa z orzechów włoskich. Ucha. Dał mi spróbować tej uchy. Gotował ją przez siedem godzin jednocześnie w trzech garnkach, w każdym garnku inna szlachetna ryba. Trzy wywary łączy się ze sobą i dodaje 50 g wódki. Przepis wzięty żywcem z kuchni carskiej.

W ilu rosyjskich kuchniach pan był?

W wielu. Najpierw jednak salon. Pogawędka i sprawdzanie, kto przyszedł, jakie pytania zadaje, czy można mu zaufać. Kuchnia to prywatny teren, serce domu. Do kuchni się w butach nie wchodzi.

Pozostało 92% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.