Bo wszyscy Polacy to wielka rodzina. W Polsce nie ma szans na wojnę klas [OPINIA]
Wciąż jesteśmy przekonani, że ciężko pracując i dużo się ucząc, możemy dojść bardzo wysoko. Ta naiwna wiara w merytokrację ma swoją dobrą stronę.
Kto tak naprawdę należy do klasy średniej, a komu się tylko wydaje – to jeden z najczęstszych tematów medialnych dyskusji w ostatnich tygodniach. Pojawiły się też niezliczone komentarze przekonujące, że za pomocą zawartej w Polskim Ładzie reformy podatkowo-składkowej Prawo i Sprawiedliwość w istocie zamierza podsycić klasowe resentymenty i podburzyć biednych przeciw bogatym. To zaskakujące teorie, zważywszy na to, że autorzy programu sami się do tej, pogardzanej przez nich rzekomo, klasy średniej odwołują. W części poświęconej akcjonariatowi pracowniczemu piszą o „budowie silnej klasy średniej”, a we fragmentach dotyczących reformy podatków planują rozwiązania, które mają „zatrzymać więcej pieniędzy w kieszeni przedstawicieli klasy średniej”. Premier Morawiecki wielokrotnie wskazywał, że jednym z celów jego polityki jest rozszerzanie jej zasięgu. Chociażby podczas wykładu „Demokratyczny kapitalizm dla wszystkich” wygłoszonego w Trybunale Konstytucyjnym w 2019 r.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.