Dziennik Gazeta Prawana logo

Powinny umierać, stojąc. Tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, przyroda przestaje się liczyć

Las sosnowy
<p>Las</p>Shutterstock
3 maja 2022

Tam, gdzie człowiek wycina stare drzewa i czyści po nich teren, pozostaje biologiczna pustynia. W statystykach to wciąż jest las. Przyrodnicy patrzą na las jak na miejsce, gdzie toczą się procesy naturalne, leśnicy jak na źródło dochodów.

Z Puszczą Białowieską jest tak: w 2016 r. minister środowiska Jan Szyszko podpisał aneks do planu urządzenia lasu Nadleśnictwa Białowieża. Po raz pierwszy w jej długiej historii do puszczy wjechały harwestery. Cięły, rwały, ryły ziemię. Naukowcy protestowali, ekolodzy przywiązywali się do drzew, leśnicy robili swoje. Według danych pozyskanych przez ekologów w latach 2016-2018 z puszczy zniknęło prawie 200 tys. m sześc. drzew, z czego prawie połowa z najcenniejszych jej fragmentów - ponadstuletnich drzewostanów.

Pozostało 98% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.