Dziennik Gazeta Prawana logo

Poskromić słonia. Skąd się bierze ślepota na fakty

słon słońce
<p>Gdy nasz umysł przetwarza dane potwierdzające nasze przekonania, organizm wydziela przekaźnik przyjemności – dopaminę. Od jej regularnych zastrzyków łatwo się uzależnić.</p>shutterstock
19 grudnia 2020

Dlaczego ludzie obstają przy swoim nawet w obliczu ewidentnych dowodów, że są w błędzie?

Sokrates nie miałby w XXI w. łatwo. W starożytnej Grecji też skończył marnie, ale przynajmniej wcześniej przeprowadził kilka istotnych dla historii myśli dialogów. Dzisiaj mało kto miałby ochotę na filozoficzną pogawędkę na ulicy. Filozof byłby skazany na internet, a tam odkryłby, że jego metody po prostu nie działają. Mowa o sokratejskich sposobach prowadzenia rozmowy polegających na doprowadzeniu rozmówcy do zapętlenia się w rozumowaniu i do samokrytycznego stwierdzenia „wiem, że nic nie wiem”, a potem do wydobycia zeń jego ukrytej wiedzy. Wyobraźmy sobie dialog Sokratesa z antyszczepionkowcem albo dogmatycznym zwolennikiem którejś z opcji politycznych. Prędzej piekło zamarznie, niż jeden z drugim przyzna, że jego rozumowanie jest absurdalne, a argumenty nie trzymają się kupy. Internet – zwłaszcza social media – dawno już przestał być polem dialogu. Sokrates zostałby dzisiaj zakrzyczany albo i uznany za trolla.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.