Dziennik Gazeta Prawana logo

Siłacz, który dorobił się milionów

1 lipca 2018

Historia sprzed szatni Torwaru. Jest piątek 11 grudnia, za kilkadziesiąt minut ma się odbyć walka Mariusza Pudzianowskiego z Marcinem Najmanem warta ćwierć miliona złotych.

Lwią część pieniędzy ma skasować ten pierwszy. Właśnie wychodzi na korytarz, jest mocno podenerwowany. Jednak nie samą walką. Ta wydaje się w tej chwili nie mieć żadnego znaczenia. Pudzian, ulubieniec Polaków, chce wzywać policję. Okazuje się, że przed halą ktoś handluje szalikami z przydomkiem mistrza świata strongmenów. - Mówił: "Nie po to zastrzegłem ten symbol, żeby teraz mnie okradano". To pokazuje jego stosunek do walki. On nie odreagowywał w ten sposób stresu przed pojedynkiem, tylko w logiczny do bólu sposób reagował na zaistniałą sytuację - opowiada nam świadek zdarzenia.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.