Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Borgesowska biblioteka snów

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

"Adam Kłakocki i jego cienie" Ihara Babkou to powieściowy traktat o historiozofii, dziejach Europy Wschodniej oraz sekretnych związkach polsko-białoruskich.

Tytułowy bohater powieści jest potomkiem drobnego szlachcica spod Nowogródka. Przyszedł na świat w 1793 r., czyli w czasie drugiego rozbioru Rzeczypospolitej. Zbieżność dat nie jest przypadkowa. Kłakocki jest bezpaństwowcem, który swoje życie podporządkuje poszukiwaniom tożsamości, ale w wymiarze szerszym niż przynależność narodowa. Ten "kolekcjoner, systematyzator i badacz snów" po studiach na Uniwersytecie Wileńskim zasłynie jako twórca encyklopedii marzeń sennych oraz Białoruskiego Archiwum Snów.

Odnalazł sens w roztrząsaniu sprawy widmowej, tak jak widmowe i pogmatwane są dzieje części świata, z której pochodził. Ulubionym terminem badawczym Kłakockiego była "etnopatologia", przez którą rozumiał "etniczne zakrzywienia, wzajemne przenikanie i wpływy" oraz "pewną krzywiznę i nieprawidłowość" lokalnej przestrzeni etnograficznej. "Człowiek kładzie się spać jako Bałt, a budzi jako Słowianin, wychodzi z domu jako Polak, wraca jako Niemiec; otoczenie wciąż usiłuje mu wmówić, kim jest i kim być nie może".

Kłakocki chciał być wszystkimi naraz i dlatego zbierał, porównywał i opisywał sny jako nieskażone politycznym i narodowym koniunkturalizmem manifestacje indywidualności jednostek.

O barwnym życiorysie Kłakockiego (był m.in. towiańczykiem i powstańcem listopadowym) dowiadujemy się z drugiej ręki. Kunsztownie skomponowana książka jest hybrydą. Pisarz bawi się słowem, żongluje konwencjami, miesza style i gatunki - mamy tu fabułę, dziennik, traktat filozoficzny, rozprawę o naturze historii i bildungsroman w jednym. Lwia część książki Akcja XVIII i XIX wieku rozgrywa się w latach 30. oraz 90. XX wieku wśród białoruskiej inteligencji. Tutejsi literaci i naukowcy cierpią na duchową schizofrenię, są rozdarci między kulturą Wschodu i Zachodu, białoruskością, polskością i rosyjskością. Nic dziwnego, że 150-stronicowe dziełko Babkou obwołano na Białorusi pierwszą powieścią postmodernistyczną. Publikacja, interpretowana jako zapis doświadczeń zapomnianej przez świat części Europy oraz wyrafinowany pamflet na reżim Łukaszenki i białoruską duchowość, została wydana w nieoficjalnym obiegu. Żeby uniknąć ingerencji cenzury, której podlegają tytuły wydane w nakładzie 300 egzemplarzy, wydrukowano 299 sztuk "Adama...". Samego zaś autora (rocznik 1964), filozofa, tłumacza, rockmana i podróżnika, porównywano do Cortazara i Borgesa. Słusznie.

Cezary Polak

cezary.polak@infor.pl

@RY1@i02/2009/221/i02.2009.221.000.016b.101.jpg@RY2@

"Adam Kłakocki i jego cienie", Ihar Babkou

Oficyna 21

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.