Postrach popu
Drugą płytą Duffy potwierdza, że jest królową retro popu. Wyśpiewuje słowa, jakby naciskała klawisze instrumentu
Po znakomitym debiucie "Rock-ferry" nie zamierza zwalniać tempa. Na nowej płycie Walijka Duffy przekonuje o tym w każdym utworze. Już otwierający "Endlessly" numer "My Boy" wciąga prostym bitem, syntezatorowymi wstawkami, czułym głosem Duffy. Od razu można rozpoznać, co jest jej największą siłą - pomysł na pop. Retro, a jednocześnie świeży. Potrafi zaskakiwać, choć powtarza sposoby sprawdzone przez wokalistki soul w połowie lat 60., takie jak Dionne Warwick. Duffy doskonale czuje współczesną muzykę.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.