Kino dobrych chęci
"Joanna" Feliksa Falka jest filmem sprawnie zrealizowanym, eleganckim. Zarówno estetycznie, jak i ideologicznie to jednak propozycja spóźniona o jakieś czterdzieści lat
Oglądając "Joannę", łatwo o pomyłkę. Film wygląda dokładnie tak jak polskie filmy z końca lat 60. ubiegłego wieku. Chodzi nie tylko o staroświecką formułę obrazowania, ale przede wszystkim o szablonowe myślenie historyczne. Skromna, zbyt wyraźnie zdradzająca telewizyjny sznyt produkcja Feliksa Falka jest historią dobrej i dzielnej Polki, która w czasie drugiej wojny światowej decyduje się na ukrywanie żydowskiej dziewczynki. Cena za tę ofiarę będzie, rzecz jasna, wysoka.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.