Dziennik Gazeta Prawana logo

Wierny sobie

3 lipca 2018

W czasach, gdy liczy się wynik box-office’u, on kręci autorskie, kameralne dramaty skupione na pytaniach moralnych. Zadawał je już w kultowym "Wodzireju", dziś na ekrany kin wchodzi najnowszy film Feliksa Falka "Joanna"

Mimo oczywistych różnic między kanalią Lutkiem Danielakiem z "Wodzireja" a Joanną, która poświęca siebie, by ratować życie żydowskiej dziewczynki, w filmach Falka wciąż można dostrzec ten sam rodzaj wrażliwości na paradoksy ludzkiego losu i konieczność rozwiązywania moralnych dylematów. - Robi się film, jeśli się znajduje coś istotnego do powiedzenia - mówi "Kulturze" Feliks Falk. - W pewnym okresie ważny był dla mnie "Wodzirej", a dziś ważna jest "Joanna". Z różnych powodów: tamten film obnażał mechanizmy i stosunki społeczne w PRL, a ten pokazuje postawę człowieka zagrożonego, który musi dokonać wyboru. Każdy z tych tematów jest wart opisu - wyjaśnia reżyser. Urszula Grabowska, odtwórczyni głównej roli w "Joannie", stwierdza zaś: - To, co mi imponuje w filmach Feliksa, to jego wysoki i czuły zmysł moralny.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.