Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Klęska pod Moskwą

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Fantastyka w sowieckich realiach? Zawsze mi się zdawało, że to potencjalnie bardzo twórcze połączenie. Ostatecznie mowa tu o rzeczywistości, która sama z siebie, spontanicznie, przekraczała granice ludzkiej wyobraźni. Aby jednak to szaleństwo ogarnąć i zrozumieć, trzeba się porządnie przygotować. Niestety, Adam Roberts się nie przygotował.

"Projekt Stalin" na pierwszy rzut oka wygląda pociągająco. Oto zaraz po wojnie wąsaty dyktator gromadzi w jednej ze swoich podmoskiewskich willi grupę pisarzy science fiction. Mają tam siedzieć i obradować, aż wymyślą dla ZSRR nowego wroga - wykreują wizerunek kosmitów, którzy zagrażają komunistycznej Ziemi (Stalin zakłada, że czas Ameryki jest już policzony). Po paru miesiącach projekt zostaje nagle i bez podania przyczyny rozwiązany, pisarzom zaś działacze nakazują ścisłe milczenie. Po latach sprawa nieoczekiwanie powraca - na początku 1986 roku jeden z literatów, Konstatyn Skworecki, stwierdza, że kosmiczna legenda stworzona w willi Stalina zaczyna się wypełniać.

Problem w tym, że Brytyjczyk chciał napisać śmieszną książkę - jego uwaga skupiła się zatem na budowaniu zabawnych dialogów i slapstickowych scen. Ucierpiała na tym mocno konstrukcja powieści: rozwiązania pojawiają się tu na zasadzie deus ex machina, błędy rzeczowe atakują z każdej strony, wątki się gubią, puenta jest pozbawiona sensu, zaś absurdy sowieckiej rzeczywistości służą autorowi wyłącznie do średnio udanego dowcipkowania. Ciekawa postać głównego bohatera - sarkastycznego starego alkoholika - nie ratuje tej niedobrej literatury. Swoje trzy grosze dodaje też tłumacz: mnóstwo tu pokracznych zdań i translatorskich kalek. Wielka szkoda, tym bardziej że czekałem na tego rodzaju książkę.

@RY1@i02/2010/220/i02.2010.220.196.037c.001.jpg@RY2@

Piotr Kofta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.