Nadmiar i kicz
"Beatrycze i Wergili" Yanna Martela nie jest powieścią udaną - rzadko jednak czyta się rzeczy tak ekstrawaganckie i trudne do oceny
Za wieloma książkami stoi jakaś historia: wydawniczej odmowy, rozczarowania, nagłej zmiany pomysłu. Tak też rzecz się ma z "Beatrycze i Wergilim", kolejną powieścią hybrydą Yanna Martela, autora osławionego "Życia Pi". Background story jest tu zresztą podane explicite, a jej prawdziwość potwierdza autor w wywiadach. Otóż początkowo zamierzał napisać książkę dwustronną: jedną jej część miała stanowić fikcja, drugą esej. Tematem obu miał być Holokaust. Wydawcy jednak odrzucili pomysł - część non fiction uznali bowiem za zbyt elitarną; obawiali się, że przyćmi opowieść i odstraszy mniej wyrobionych czytelników. A poza tym nie wiedzieli, na której okładce umieścić kod kreskowy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.