Gejowskie dziedzictwo narodowe
"Ars homo erotica" to symboliczny koniec pewnej epoki - gdy każda manifestacja kultury gejowskiej w przestrzeni publicznej wywoływała panikę i atak. Tymczasem wystawa rozgrywa się nie dość, że w publicznej przestrzeni, to w jej najbardziej prestiżowym punkcie - warszawskim Muzeum Narodowym. I jest akademicka, a nawet nobliwa
"Ars homo erotica" zaczyna się w momencie, w którym w Narodowej Galerii Zachęta dobiega końca wystawa "Płeć? Sprawdzam!". Te dwa projekty wiele łączy. Obydwa proponują spojrzenie na sztukę z perspektywy teorii gender, przez pryzmat problemów seksualnej tożsamości. Obydwa wywodzą się z dyskursu emancypacyjnego. I wreszcie obydwa można widzieć jako część dokonującego się właśnie podsumowania w dyskusjach o styku sztuki, polityki i seksualności.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.