Amerykanie uderzają się w piersi
W kwietniu pojawi się na naszych ekranach "Człowiek, który gapił się na kozy" na podstawie bestsellera Jima Ronsona. Książka i film wpisują się w malowany w ostatnich latach portret Stanów Zjednoczonych, które przestały lubić same siebie
Brytyjski dziennikarz rozmawia z dziesiątkami ludzi, podczas śledztwa natyka się na tłum nawiedzonych dziwaków. Dowódcę wywiadu, który chciał się nauczyć przechodzić przez ściany, psychotronicznych szpiegów śledzących na odległość Noriegę, kobietę, która spotkała w łazience przybysza z innej planety. Tytułowy człowiek, któremu udało się zabić wzrokiem kozę, jest jednym z wielu "rycerzy Jedi" szkolonych przez amerykańską armię według podręcznika autorstwa weterana Wietnamu Jima Channona. Wymyślił on utworzenie Batalionu Matki Ziemi, którego żołnierze dysponujący nadprzyrodzonymi zdolnościami, zamiast zabijać wrogów, hipnotyzowaliby ich i rozdawali kwiaty.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.