Jestem tylko przypadkową blondynką
Ewa Szklarska przez 10 lat pracy w policji tropiła bandytów. Padła ofiarą pomówienia jednego z nich
Wszystkiego mogłam się spodziewać, ale nie tego, że będę się musiała tłumaczyć z czegoś, czego nie zrobiłam 15 lat temu. I że choć całe życie zajmowałam się ściganiem przestępców, jestem nagle współpracownikiem gangu złodziei samochodów - mówi Ewa Szklarska. Przez 10 lat tropiła bandytów, a padła ofiarą pomówienia jednego z nich. Igor Ławrynowicz, pseudonim Patyk, świadek koronny zeznający m.in. w sprawie zabójstwa Papały, twierdził, jakoby "w połowie lat dziewięćdziesiątych widziała, jak jej partner bierze łapówkę". Prokurator dorzucił zarzut współpracy z zorganizowaną grupą przestępczą. Zeznanie przestępcy odebrało jej pracę, zniszczyło życie. Po ośmiu latach wyroku wciąż nie ma.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.