Potwory i spółka
Renesans niskobudżetowych produkcji science fiction. Uwodzą oryginalnymi pomysłami, a nie pustymi efektami specjalnymi
"Strefa X" (w oryginale "Monsters", czyli "Potwory"), debiutancki obraz Garetha Edwardsa, wpisuje się w ten nurt, obok tytułów takich jak "Dystrykt 9" czy "Projekt: Monster" (dla odmiany w oryginale "Cloverfield"). Wszystkie te filmy odświeżają zużytą konwencję filmu o obcych, choć z różnym efektem: "Dystrykt" to kino wybitne, podczas gdy "Projekt: Monster" zalicza się raczej do kategorii przyzwoitej rozrywki. "Strefa" plasuje się gdzieś pośrodku: nie brak jej ambicji, by tworzyć nowe jakości i pod płaszczykiem gatunku poruszać istotne kwestie polityczne i społeczne, ale ostateczne przesłanie okazuje się zbyt miałkie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.