Dziennik Gazeta Prawana logo

Poetyckie eseje bez naciąganego happy endu

29 czerwca 2018

Zdobywał nagrody na międzynarodowych festiwalach, ale nie trafił do filmowego panteonu. Wydany przez Kino Polska box przypomina Stanisława Różewicza - mało znanego reżysera wielkiego kina

Zawsze stał z boku. Metrykalnie i ideowo należał do pokolenia szkoły polskiej, ale z narodową historią i uwikłaniem w romantyczny paradygmat mierzył się inaczej niż Munk, Has, Konwicki, Wajda czy Kutz. Stanisław Różewicz posługiwał się innym językiem - był w kontrze do antybohaterskiej ofensywy, nie demitologizował, nie oceniał szalonych powstańczych zrywów i decyzji o walce bez szans na fizyczne zwycięstwo. Jego "Wolne miasto" (1958) jest nie apoteozą heroizmu obrońców Poczty Gdańskiej, lecz paradokumentalną opowieścią o walce o honor, godność i ocalenie człowieczeństwa, którą w sytuacji zagrożenia podejmują zwykli ludzie - bez górnolotnych frazesów i bogoojczyźnianej retoryki.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.