Poetyckie eseje bez naciąganego happy endu
Zdobywał nagrody na międzynarodowych festiwalach, ale nie trafił do filmowego panteonu. Wydany przez Kino Polska box przypomina Stanisława Różewicza - mało znanego reżysera wielkiego kina
Zawsze stał z boku. Metrykalnie i ideowo należał do pokolenia szkoły polskiej, ale z narodową historią i uwikłaniem w romantyczny paradygmat mierzył się inaczej niż Munk, Has, Konwicki, Wajda czy Kutz. Stanisław Różewicz posługiwał się innym językiem - był w kontrze do antybohaterskiej ofensywy, nie demitologizował, nie oceniał szalonych powstańczych zrywów i decyzji o walce bez szans na fizyczne zwycięstwo. Jego "Wolne miasto" (1958) jest nie apoteozą heroizmu obrońców Poczty Gdańskiej, lecz paradokumentalną opowieścią o walce o honor, godność i ocalenie człowieczeństwa, którą w sytuacji zagrożenia podejmują zwykli ludzie - bez górnolotnych frazesów i bogoojczyźnianej retoryki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.