Erudycja grunge’u
To nie są żarty - Eddie Vedder naprawdę gra na ukulele. Jego solowy album "Ukulele Songs" może być miłą niespodzianką dla zatwardziałych grunge’owców
W gorączce obchodów 20-lecia grupy Pearl Jam jej lider postanowił wykręcić niektórym fanom niezły numer. Otóż Vedder zaszył się na kilka dni w studiu z ukulele i nagrał na malutkiej hawajskiej gitarze swoje nowe piosenki oraz covery. Najwierniejsi wielbiciele jego twórczości nie powinni do końca dziwić się temu pomysłowi, jeśli przypomną sobie na przykład jego kawałek "Soon Forget" z albumu "Bineural" albo koncerty, na których nieraz wychodził na bis z ukulele i wykonywał coś z repertuaru Black Sabbath, The Who albo Pearl Jam.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.