Czas zapuszczać brody
W czasach kupowania muzyki w plikach i odtwarzania jej na iPodach, słuchanie takich staroświeckich nut, jakie pisze Fleet Foxes, może wydawać się nie na miejscu. Jednak polecamy sięgnąć po ich płytę "Helplessness Blues"
W latach 90. w Seattle w modzie były flanelowe koszule, brudne spodnie, stare buty, długie włosy, rzadko myte, a do tego najlepiej smutny i depresyjny charakter. Dwadzieścia lat później wśród młodych muzyków z tego miasta wciąż obowiązkowe są koszule w kratę i niezadbane włosy, choć tym razem znacznie lepiej pasują do nich zapuszczone brody, akustyczne gitary i melancholijne usposobienie. Takie wrażenie można przynajmniej odnieść porównując Nirvanę i Fleet Foxes, gwiazdy legendarnej niezależnej wytwórni Sub Pop. Fleet Foxes po genialnym debiutanckim albumie w 2008, który pokrył się platyną i przedłużył trwające do kilku lat w Stanach odrodzenie folkowego grania, teraz muszą się zmierzyć ze swoim nieoczekiwanym sukcesem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.