Jak usłyszeć ciszę
"Wielka cisza" Philipa Gröninga to film medytacyjny - bez komentarza i bez muzyki. O wierze - w Boga i w ludzi. Warto wsłuchać się w tę historię
U podnóża francuskich Alp, między Grenoble i Chambéry, stoi monastyr. Stary jak świat. Od XI wieku niewiele się tutaj zmieniło. Cele mnichów są skromne, za to przyroda rozpasana. Rwące potoki, zielone pagórki, wypielęgnowane ogrody. Ptasi świergot, tak donośny, że ma się wrażenie, że całe to ptasie radio zostało wysłane prosto od św. Franciszka z Asyżu. Na tle wspaniałości przyrody figurki zakonników niemal nikną. Z daleka zresztą są niewidoczni. Na własne życzenie. Kartuzi to zakon o jednej z najostrzejszych reguł. Trafiając tutaj (lub do kilkunastu innych klasztorów na świecie), nowicjusze wyrzekają się nie tylko dóbr doczesnych, mediów, lecz także mowy. Tylko raz w tygodniu, w trakcie niedzielnych spacerów, mogą porozmawiać. O wszystkim i o niczym. O myciu rąk, naprawie butów, konkurencyjnym zakonie trapistów albo zagranicznych wyjazdach do Korei. Dlaczego zatem zdecydowali się na tak nietypowy rodzaj życia? Co nimi kierowało - wiara czy wygodnictwo? Te pytania pozostaną bez odpowiedzi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.