Prawdziwa miłość bez photoshopa
"Moskwa, Belgia" dowodzi, że komedia romantyczna wcale nie musi być gatunkiem zarezerwowanym dla miłośników szmiry
Ten wielokrotnie nagradzany film (Cannes, Denver, Łagów) udowadnia, że w obrębie jednego z najbardziej skonwencjonalizowanych gatunków filmowych nie musi być głupio. Może być także inteligentnie, dowcipnie i z dystansem. Stylistycznie "Moskwa, Belgia" nie wyważa otwartych drzwi, natomiast zgrabnie żongluje stereotypami. Jak w niemal każdej romantycznej historii mamy bardzo nietypowy romans, który pomimo piętrzących się przeciwności losu poprowadzi bohaterów do nieuchronnego happy endu. Poszczególne elementy dramaturgiczne są zatem dobrze znane, ale ich ekwiwalent obrazowy wydaje się oryginalny i finezyjny.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.