Dyskretny urok flirtu z kartkami na mięso
Wchodzący do kin "Och, Karol 2" Piotra Wereśniaka nie zrobi furory, jaką ćwierć wieku temu wywołał jego peerelowski pierwowzór. Zdradzamy, dlaczego
Premiera "Och, Karol" była jednym z najgorętszych wydarzeń chłodnej jesieni 1985 roku w Polsce. W kolejkach pod kasami przeważała męska część populacji kinomanów. Powód był oczywisty - film Romana Załuskiego reklamowano jako komedię erotyczną. Panowie liczyli więc, że aktorki będą świecić na ekranie golizną, której cenzura PRL rodakom skąpiła.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.