Ostateczny kres świata arystokracji
Do kin wraca "Lampart" Luchina Viscontiego. Coraz więcej reżyserów inspiruje się twórczością włoskiego mistrza
Blisko pół wieku po premierze film Viscontiego broni się doskonale. "My byliśmy lampartami i lwami, zastąpią nas szakale i hieny, i wszyscy: lamparty, szakale, hieny, będziemy się uważali w dalszym ciągu za sól ziemi". To zdanie wyrafinowanego arystokraty, sycylijskiego księcia Don Fabrizia Saliny, tytułowego bohatera powieści Giuseppe Tomasi di Lampedusy i filmu Luchina Viscontiego, stanowi klucz do zrozumienia zarówno literackiego pierwowzoru, jak i nagrodzonej Złotą Palmą w Cannes filmowej adaptacji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.