Dziennik Gazeta Prawana logo

Federico Fellini rozprawia się ze sztuką

1 lipca 2018

Pochwała artystycznej wolności i pean na cześć kina. "Osiem i pół" to niekwestionowane arcydzieło, z jedną z największych ról w karierze Marcello Mastroianiego

"Osiem i pół" Felliniego, prawie pięćdziesiąt lat po premierze, ciągle ogląda się z zapartym tchem. To najważniejszy w historii X muzy film autotematyczny, czyli kino odsłaniające kulisy powstania filmu. Guido Anzelmo (Marcello Mastroianni) to oczywiście Fellini. Pracuje właśnie nad filmem poświęconym dwudziestowiecznym katastrofom, ale tak naprawdę, podobnie jak Fellini, nie ma nic ciekawego do powiedzenia na ten temat. Jego domeną jest bowiem sztuka wyrwana z jakiegokolwiek kontekstu znaczeniowego. W "Osiem i pół", najbardziej ekshibicjonistycznym i bezwzględnie szczerym fresku mistrza z Rimini, Fellini przyznaje się do twórczej niemocy, jednocześnie głosi wielką pochwałę artystycznej swobody, poszukiwania własnego, niepodległego języka.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.