Wciąż Keynes kontra Hayek
Obaj byli wysocy i mieli bujne wąsy. Hayek używał okularów w drucianej oprawie, jakie Brytyjczycy kojarzyli ze środkowoeuropejskimi intelektualistami. Keynes miał na sobie rozchełstany, powalany kredą trzyczęściowy garnitur i trzymał ręce w kieszeniach. Sztywny biały kołnierzyk Hayeka oraz szczelnie zapięta tweedowa marynarka odzwierciedlały jego metodyczny umysł. Austriak po angielsku mówił słabo, z wyraźnym akcentem, więc nawet Keynes, którego w dzieciństwie wychowywały niemieckie guwernantki, musiał się trudzić, by go zrozumieć. Tak wyglądało pierwsze spotkanie dwóch gigantów XX-wiecznej ekonomii. Rzecz działa się w 1928 r. w Londynie. Już kilka lat później miał rozgorzeć między nimi fundamentalny spór, który trwa do dziś.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.