Poczuję się spełniony dopiero wówczas, gdy wygramy finał
W trakcie meczu nie liczą się rekordy i wcześniej zdobyte bramki - twierdzi Miroslav Klose, najlepszy strzelec w historii mistrzostw świata
Pochodzący z Opola Miroslav Klose przeszedł do historii futbolu. We wtorkowym półfinale mundialu Niemcy wygrały z Brazylią 7:1, a piłkarz polskiego pochodzenia strzelił jedną z bramek. Tym samym z 16 golami został najlepszym strzelcem mistrzostw świata, dystansując Brazylijczyka Ronaldo, który ma na koncie 15 trafień.
Jakie to uczucie być napastnikiem wszech czasów?
Czuję się szczęśliwy. Ale myślę już tylko o tym, że mamy przed sobą jeszcze jeden mecz i chcemy go wygrać. To dla nas bardzo ważne.
Będzie się pan czuł spełniony, jak wygracie finał?
Tak, po to tutaj przyjechaliśmy. Każdy, kto mnie zna, wie, jak bardzo mi na tym zależy.
Jak z pana perspektywy wyglądało to trafienie.
Dostałem świetne podanie od Thomasa, zdecydowałem się na strzał, ale bramkarz odbił piłkę. Uderzyłem jeszcze raz i piłka wpadła do siatki.
Poczuł pan coś specjalnego, jakieś ukłucie w sercu?
Nie, nic. Przyjąłem to ze spokojem.
Naprawdę?
W trakcie meczu nie liczą się rekordy i wcześniej zdobyte bramki. Ważne, jeśli gol pomaga zachować przewagę nad rywalem.
Zmiażdżyliście Brazylię, i to już w pierwszych minutach.
Dobrze zagraliśmy w środku pola. A nasza defensywa nie dopuszczała do sytuacji bramkowych i potrafiliśmy przechodzić do ataku. Brazylijczykom zabrakło motywacji. Gdy chcieli nas zaatakować, podawaliśmy piłkę, zanim którykolwiek z nich do nas doskoczył. Wyobrażam sobie, że było to dla nich bardzo frustrujące. Taki mecz w półfinale mistrzostw świata może się zdarzyć tylko raz w ciągu całej kariery.
Finał zagracie w niedzielę na Maracanie? To dobrze?
Tak. Byłem tutaj na wakacjach w 2000 roku i wtedy obejrzałem starą Maracanę. Zrobiła na mnie duże wrażenie. Mecz z Francją zagraliśmy już na odnowionym stadionie, jest nowoczesny i piękny. Cieszę, że będę mógł tam wrócić.
Widziałem, jak w przerwie meczu z Brazylią podszedł do pana Lukas Podolski i mocno wyściskał. On też się ucieszył z tego rekordu.
Jesteśmy przyjaciółmi, ale nie tylko w towarzystwie Lukasa dobrze się czuję. Wszyscy w drużynie świetnie się rozumiemy i to nam pomaga na boisku. Nie tylko ci, którzy grają, ale i rezerwowi są wzmocnieniem. Gdy wchodzą na boisko, potrafią strzelić bramkę.
Ronaldo ma 15 bramek. Przed tym meczem mówił, że nie będzie cierpiał, jeśli straci rekord, ale nie chciałby, aby niemiecki piłkarz strzelił gola Brazylii.
Zostawię to bez komentarza.
Zagra pan z Polską w eliminacjach do mistrzostw Europy?
Zobaczymy.
@RY1@i02/2014/132/i02.2014.132.000001600.803.jpg@RY2@
EAST NEWS
Miroslav Klose
Rozmawiał w Belo Horizonte Krzysztof Kawa
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu