Jak haust świeżego powietrza
"Nieznośnie długie objęcia", nowy spektakl Iwana Wyrypajewa, jest jak spacer po krawędzi - między metafizyką, brutalnym seksem, zbrukaną poezją i teatralną ascezą
Iwan Wyrypajew jest jak splot sprzeczności. Komu innemu przyszłoby do głowy monolog wielokrotnego mordercy wkładać w usta Karoliny Gruszki - aktorki pięknej, eterycznej, a na dodatek jakieś trzydzieści lat młodszej od bohatera? Albo rozpisać na cztery głosy nowy hymn o miłości w "Iluzjach", aby na koniec dojść do najbardziej podstawowych wyznań? Wreszcie zaaranżować łże-dokument o spotkaniu z pozaziemską cywilizacją w "UFO. Kontakt" tylko po to, aby na koniec obnażyć własną manipulację? Rosyjski dramaturg i reżyser po nikim nie powtarza, wytycza sobie całkiem osobne ścieżki. Można próbować klasyfikować jakoś jego twórczość, ale w finale i tak rozłożymy ręce. Chociaż po obejrzeniu "Nieznośnie długich objęć" kołacze mi się po głowie myśl, że Wyrypajew jest chyba kimś na kształt współczesnego romantyka. Romantyka skrachowanego, który sam nie wierzy w nośność swoich uniesień i idei, a pozostaje im wierny. Na przekór światu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.