Nasza ostatnia nadzieja
Gdy Rosja zaczynała rosnąć w siłę, to zawsze Turcja stawała się dla niej ostatnią przeszkodą na drodze do dominacji w Europie Wschodniej
Skutki zestrzelenia przez Turcję rosyjskiego samolotu Su-24 najboleśniej odczuli jak na razie rosyjscy turyści. W ramach sankcji odwetowych prezydent Władimir Putin zabronił biurom podróży organizowania wycieczek do Azji Mniejszej, a w ostatnich latach były one bardzo popularne. Kreml żąda też przeprosin, grożąc, w razie ich braku, działaniami odwetowymi. Ale prezydent Recep Erdogan jasno dał do zrozumienia, że przepraszać nie będzie. Twardego stanowiska Ankary nie zmienił incydent z ostatniej soboty, kiedy marynarz rosyjskiego okrętu "Cezar Kunikow", przepływającego cieśninę Bosfor, trzymał ostentacyjnie na ramieniu wyrzutnię pocisków ziemia-powietrze. Co budziło skojarzenia, że w każdej chwili może posłać na ziemię jakiś samolot. Z incydentu musiał tłumaczyć się rosyjski ambasador, wezwany na dywanik do tureckiego MSZ.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.