Coldplay na parkiecie
Beyoncé, Gwyneth Paltrow, Barack Obama - m.in. z pomocą takich gości Coldplay wymarzyło sobie nagranie pozytywnego albumu. Jak wyszło?
To był dla nas wyjątkowo dobry czas. Cieszyliśmy się ze wspólnego spotkania jak nigdy dotąd. Chcieliśmy, żeby wyszła z tego płyta przepełniona radością życia i pozytywną energią" - mówi o nagrywaniu najnowszego krążka Coldplay "A Head Full of Dreams" gitarzysta grupy Jonny Buckland, dodając: "teraz pracuje nam się łatwiej, bo jesteśmy bardziej zrelaksowani i nie traktujemy siebie tak poważnie jak wcześniej". Trudno się dziwić zrelaksowaniu, skoro zespół sprzedał do tej pory niemal sto milionów płyt na świecie, dostał po kilka nagród Brit, Grammy, MTV i kilkadziesiąt innych. Członkowie Coldplay mogliby już do końca życia wygrzewać się na Barbadosie i zbierać owoce swoich wcześniejszych dokonań. Na szczęście dla fanów wciąż tworzą i choć zapewne nie nagrają już płyty na miarę "A Rush of Blood to the Head" czy "X&Y", z których każda sprzedała się w kilkunastu milionach egzemplarzy, to wciąż próbują zadowolić swoich wyznawców. Nowa płyta może jednak nie przypaść do gustu wszystkim fanom kapeli.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.