Jedna wielka rodzina
W świetnych "Imigrantach" Jacques Audiard pokazuje rzeczywistość podparyskiego blokowiska widzianą oczami przybyszów ze Sri Lanki
Canneńska Złota Palma była w tym roku zaskoczeniem. "Imigranci", najnowszy film Jacques’a Audiarda, został przyjęty życzliwie, jak niemal każdy tytuł tego autora, uważanego - nie bez powodu - za jednego z najciekawszych twórców francuskich, ale nie był typowany do głównych nagród. Kiedy dzisiaj, pół roku po zakończeniu festiwalu canneńskiego, powraca się do tego filmu, widać wyraźnie powody, dla których chropowate, nieprzyjemne w odbiorze dzieło Audiarda zyskało aż taki aplauz jury pod przewodnictwem Joela i Ethana Coenów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.