Dziennik Gazeta Prawana logo

Różewicz okaleczony

27 czerwca 2018

Gdyby ktoś mi powiedział, że Artur Tyszkiewicz wystawi "Białe małżeństwo" bez finału, bez ostrości oryginału, nie uwierzyłbym. A jednak niemożliwe stało się faktem

Powie ktoś, że "Białe małżeństwo" to dziś niewarta grania ramota. Przypomni, że Tadeusz Różewicz napisał je ponad cztery dekady temu. Wtedy sztuka mogła szokować tak, że piętnował ją z ambony sam kardynał Wyszyński, a pisarzowi próbowano przypiąć łatkę pornografa. A dziś? W dramaturgii światowej przeżyliśmy epokę brutalistów, co drugi film traktuje sprawy seksu i płci ostrzej niźli utwór autora "Kartoteki".

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.