Na czym polegam ja
"Nigdy się nie dowiem, na czym polegam ja" - to zdanie Emila Ciorana towarzyszyło mi podczas seansu "Intruza"
Magnus von Horn, mieszkający w Polsce Szwed, absolwent Szkoły Filmowej w Łodzi, już w nagradzanych szkolnych etiudach "Echo" i "Bez śniegu" odnalazł własny temat. W skrócie chodzi o przyglądanie się złu, podpatrywanie zła, ale bez rodzimej przypadłości osądzania poszczególnych zachowań, wydawania cenzurek z moralności. Uczestnicy spektaklu zepsucia podpatrują głównych bohaterów z mieszaniną pogardy, nienawiści, ale i mocno zawoalowanej zazdrości. W głowie rodzi się wciąż ta sama myśl: czy mnie także byłoby stać na takie okrucieństwo, czy w innym kontekście zachowałbym się podobnie. Kat, zbrodniarz staje się w tym przypadku jednocześnie ofiarą, bo przypomina matrycę zachowań, które przerażają właśnie dlatego, że są na wyciągnięcie ręki. Zło jest kuszące, zło jest zarażające - i dlatego mścimy się na złu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.