Gorączka skarbów
Kiedy wydawało się, że tego lata jesteśmy skazani tylko na wyborcze skandale i katastroficzne doniesienia, nagle z podziemi wychynął pociąg pełen skarbów. Najpiękniejsze z marzeń kilku pokoleń awanturników i esbeków
Nie dość, że cały miesiąc trwały koszmarne upały, to na koniec sierpnia Dolny Śląsk ogarnęła gorączka złota. Szybko się rozprzestrzeniając, bo, jak się okazuje, pamięć o skarbach zrabowanych przez III Rzeszę jest nadal żywa na całym świecie. Pierwsze jej symptomy zauważono, gdy Ministerstwo Kultury przyjęło zgłoszenie odnalezienia miejsca ukrycia niemieckiego pociągu pancernego z czasów II wojny światowej. Kancelaria prawna, reprezentująca anonimowych poszukiwaczy skarbów, podkreśliła, iż należy się za to 10 proc. wartości znaleźnego. Co rozpaliło media, które natychmiast przypomniały o legendzie złotego pociągu, którym pod koniec 1944 r. wywieziono ponoć z Wrocławia ogromne ilości szlachetnych metali, kosztowności, dzieł sztuki, a nawet Bursztynową Komnatę. "Widziałem dobrej jakości zdjęcie georadarowe, pokazujące, jak ten pociąg wygląda" - oświadczył tydzień temu generalny konserwator zabytków Piotr Żuchowski, podsycając i tak rozpaloną do białości atmosferę. I choć pojawia się coraz więcej głosów, że cała sensacja to wielka bujda, to i tak okolic 61 km trasy kolejowej z Wrocławia do Wałbrzycha muszą pilnować: policja, straż miejska i straż leśna. Wojewoda poprosił też ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka, aby szukaniem skarbu zajęło się wojsko. Tym oto sposobem po raz kolejny na żołnierzach spocznie odpowiedzialność za wydobycie z mroków historii "złota Wrocławia". Tak jak kiedyś marzył gen. Czesław Kiszczak.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.