Klubowe soundtracki
Wybili się dwie dekady temu, kiedy szalone rave’owe imprezy na Wyspach wyszły z podziemia. Chemical Brothers i inni klasycy klubowego grania wracają
W połowie lat 90. na Wyspach na dobre trwała britpopowa wojna. Blur w krótkim czasie wydali znakomite albumy "Parklife" i "The Great Escape". Oasis w tym samym czasie wypuścili "Definitely Maybe" i "(What’s the Story) Morning Glory?". Małe bitwy rozgrywali też Suede czy Pulp. Jakby przy okazji, istniała niezwykle rozbudowana scena klubowa, która jakimś cudem przez długi czas była niszą.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.