Powrót dawnego Ala
Role Ala Pacino w "Manglehorn" oraz "Idolu" są jak awers i rewers tej samej monety. Wielki aktor maluje w nich dwa obrazy starości i samotności. Bywa przejmująco bezradny, czasem bawi się emploi ikony amerykańskiego kina
Czekałem na Ala Pacino. Ostatnie filmy wielkiego aktora pokazywały, że podzielił on los innych gwiazd Hollywood, tych z pierwszego szeregu. Kiedy ostatnio widzieliście ważny obraz z udziałem Roberta De Niro? Niegdysiejszy Jake LaMotta z "Wściekłego Byka" chałturzy na potęgę przede wszystkim w komediach pośledniego gatunku, jak choćby "Wielkie wesele" albo "Poznaj naszą rodzinkę", w dziełach wyższej klasy - "Poradnik pozytywnego myślenia" i "American Hustle" - przyjmuje role drugoplanowe i epizody. Dustin Hoffman rzadziej pojawia się na ekranie, może dlatego i rozczarowań z nim związanych jest nieco mniej. O Jacku Nicholsonie słuch ostatnio zaginął, w ostatniej dekadzie dał się zapamiętać jedynie z wybitnego "Schmidta" i oscarowej "Infiltracji".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.