Dziennik Gazeta Prawana logo

Wszystko się może zdarzyć

Jestem winien Nassimowi Talebowi przeprosiny. Małe, ale jednak. Rok temu po przeczytaniu "Antykruchości" uznałem go za nadętego do granic możliwości bufona, który pod maską agresywnej fanfaronady sprzedaje czytelnikowi głodne kawałki. I to jeszcze nie pierwszej świeżości. Teraz - po lekturze "Czarnego łabędzia" - nadal uważam go za bufona. Tyle że piszącego trochę lepiej, niż sądziłem.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.