Dziennik Gazeta Prawana logo

Autorytety: rzecz przestarzała i niepotrzebna

26 czerwca 2018

Autorytet brany dosłownie wiąże się z tym, że człowiek, który sobie go obiera, stara się mu sprostać. A czy wiele osób naprawdę chce nad sobą pracować, szukać ścieżki do lepszego, bardziej wartościowego życia?

Nie ma jak Autorytet. Koniecznie przez duże A, niekwestionowany. Zawsze można się nań powołać, kiedy brakuje argumentów w dyskusji. Rzucić nim przeciwnikowi w twarz. Albo wydawać rytualne zawodzenia, że czasy są okropne, iż niegdysiejsze autorytety przestały być dla kogokolwiek wzorem. Autorytet przydaje się po to, żeby go zwalić z piedestału. I pokazać swoją wyższość nad tym czy innym "bałwanem". Co się stało? Oszaleliśmy? Staliśmy się cyniczni? A może raczej autorytety przestały już być nam potrzebne. Wszak społeczeństwa dawno wyszły z wieku dziecinnego, kiedy to dla maluchów wyrocznią są rodzice i nauczyciele. Dorośli już nie chcą, aby ktoś mówił im, jak żyć i postępować. Jeśli ludzie mają momenty wątpliwości, na wszelkie pytania odpowiedzą im eksperci. Bo takiego eksperta, w przeciwieństwie do Autorytetu, łatwiej jest wziąć, zużyć i wyrzucić. Zastąpić nowym, zapomnieć i nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia. Albo poczucia niesmaku, że znów zostaliśmy oszukani.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.