Dziennik Gazeta Prawana logo

Zawód: szczęście

1 lipca 2018

PREMIERA Do pełnego szczęścia jednak trochę zabrakło, ale "Szczęście świata", najnowszy film Michała Rosy, daje wiele zmysłowej przyjemności

Kino wbrew pozorom lubi wyraźne podziały. Nie tylko gatunkowe, lecz także twórcze, autorskie. Lubimy czuć się pewniej, wiedząc, czego spodziewać się po jednym czy drugim reżyserze, scenarzyście, a nawet aktorze. Tymczasem Michał Rosa wyłamuje się z tej reguły. Kręci filmy w różnych stylach, od wzorowanego na angielskim kinie społecznym "Gorącego czwartku" po psychologiczną "Rysę" czy metafizyczną "Ciszę". W "Szczęściu świata" wykonał największą woltę formalną. Nie zmienił fragmentu reżyserskiego krajobrazu, odmienił cały wszechświat. Film Rosy został chyba zaplanowany jako kino, w którym fragment, epizod, rozwibrowana narracja w zderzeniu z nienaganną plastyką kadrów, z cyzelatorstwem wizualnym (zdjęcia Marcina Koszałki) stworzą odrębną całość. Kino bardziej do czucia niż śledzenia fabularnych pułapek, do estetycznej rozkoszy, niekoniecznie zaś wielkiej satysfakcji poznawczej. I spełnienie było naprawdę blisko. Niewiele brakowało, żeby w pełni wybrzmiał wielostronny obraz relacji międzyludzkich, mieszkańców jednej śląskiej kamienicy, na przykładzie której zderzają się ze sobą relacje polskie, śląskie i niemieckie, czas międzywojnia i powojenna smuta, nazizm i przeczucie stalinizmu, a sex appeal z namiętnością bez pokrycia. Trudno jednak pisać o pełnym, nomen omen, szczęściu. Sukcesik bardziej niż sukces. Nowy film Rosy to estetyczna (w najlepszym tego słowa rozumieniu) błyskotka, przyjemnostka, ale chyba nie tytuł, do którego będziemy wracali latami. Mimo to szczerze doceniam i szanuję zarówno ambicje reżyserskie, jak i ich efekt. "Szczęście świata" daje bowiem widzom rzadki rodzaj odprężenia od publicystyki, gotowych tez, dokumentalnych pasaży. Jest osobną wyspą przyjemności w polskim kinie. Niedoskonałą, ale na swój sposób wyjątkową.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.