Dziennik Gazeta Prawana logo

Kino (nie tylko) domowe

2 lipca 2018

Powrót po latach do "Anny Kareniny", jednego z najważniejszych tytułów w dorobku Grety Garbo, był obarczony ryzykiem rozczarowania. Zmieniło się kino, myślenie o sztuce filmowej, ale aktorstwo Garbo wciąż zachwyca. W najsławniejszej adaptacji powieści Tołstoja w reżyserii Clarencea Browna Garbo zagrała oczywiście tytułową krasawicę, żonę rosyjskiego arystokraty, do nieprzytomności zakochaną w młodym oficerze (Fredric March). Aktorsko jest wręcz brawurowa, świadoma raczkujących wówczas stricte filmowych środków wyrazu. Garbo jako pierwsza pokazała, że grając heroinę, można oddać największe namiętności za pośrednictwem skupienia i ciszy, niekoniecznie zaś gimnastycznych lansad i słownych werbli. To był szczyt jej filmowej kariery. W kolejnych latach zagrała jeszcze Damę Kameliową, następne Panią Walewską, Ninoczkę... Po czym zamilkła na zawsze. Pozostał mit. Nic mu nie grozi.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.