Dziennik Gazeta Prawana logo

Wszyscy obrońcy demokracji

29 czerwca 2018

Komendant chciał unikać łamania demokratycznych reguł, dlatego nieustannie grillował opozycję, by pozostawała słaba i rozbita. Doprowadził tym do jej zjednoczeni i musiał wybierać między oddaniem władzy a użyciem siły

Czerwcowy Kongres Obrony Prawa i Wolności Ludu udał się nadspodziewanie dobrze. Centrum Krakowa zapełniły tłumy ludzi domagających się przywrócenia demokracji. Wprawdzie wedle ocen policji było ich czterokrotnie mniej, niż podawała lewicowa prasa, jednak i tak masy ludzi zrobiły wrażenie na rządzących. Do tego jeszcze przywódcy partii opozycyjnych wreszcie mówili jednym głosem. "Wolę dyktatora wykonują zmieniające się rządy; woli dyktatora podlega również Prezydent Rzeczypospolitej; podważone zostało u podstaw zaufanie społeczeństwa do prawa we własnym państwie; życie publiczne kraju karmione jest wciąż pogłoskami i zapowiedziami nowych zamachów stanu" - głosiła czytana tłumom rezolucja. Określała ona też cel, do którego zamierzali wspólnie dążyć socjaliści, członkowie partii chłopskich i chrześcijańscy demokraci. "Usunięcie dyktatury jest koniecznym warunkiem utrwalenia niepodległości i zapewnienia całości granic Rzeczypospolitej; demokracja to pokój" - ogłoszono. Zapowiadano równoczesne manifestacje w większych miastach Rzeczypospolitej. Tak aby zmusić prezydenta do dymisji oraz rozpisania przedterminowych wyborów. "Walkę o usunięcie dyktatury Józefa Piłsudskiego podjęliśmy wszyscy razem i razem ją poprowadzimy dalej, aż do zwycięstwa" - obiecywano przeciwnikom sanacyjnych reform.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.