Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Życie z białym nosorożcem w tle

27 czerwca 2018

Mam HIV - nie jest to zdanie, które Fred chciał usłyszeć na jednej z kolejnych randek. Cati jest nosicielką wirusa, podobnie jak jej trzyletni syn. Szok szybko mija, miłość i fascynacja na szczęście nie, choć wspólne życie wymagać będzie poświęceń, cierpliwości, ostrożności z obu stron. "Niebieskie pigułki" zaczęły powstawać jako forma autoterapii, ale Frédérik Peeters, szwajcarski scenarzysta i rysownik, ostatecznie zdecydował się na ich publikację. Powstał jeden z najważniejszych współczesnych komiksów autobiograficznych, przejmujący i zabawny zarazem zapis uczuć, emocji, wrażeń, lecz także codziennych wyzwań stojących przed bohaterami. "Najgorsza byłaby litość", mówił artysta w rozmowie z "Guardianem". "Złość przechodzi, ale litość niszczy cały sens miłości". W "Niebieskich pigułkach" nie ma więc użalania się nad sobą, dramatów, rozdzierania szat, ale z drugiej strony nie ma również fałszywego heroizmu i ofiarności. To nie opowieść o zapasach z losem ani tym bardziej reportaż społeczny o epidemii AIDS, ale przede wszystkim wzruszająca historia miłosna. O chorobie nie sposób zapomnieć, jej osobliwym symbolem - wymyślonym zresztą przez lekarza - jest tu biały nosorożec (Peeters szczęśliwie tej metafory nie nadużywa), ale jak się okazuje, nawet z nim za plecami można jakoś poukładać sobie codzienne życie.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.