Agresywna melancholia
Mistrzowie mieszania ostrego i balladowego klimatu, amerykański zespół Deftones, powracają z nową płytą, kolejną wartą uwagi
Kilka tygodni temu wokalista Chino Moreno, zapowiadając nowy album Deftones, powiedział, że darzy szacunkiem artystów pokroju Tupaca Shakura, Michaela Jacksona czy Jimiego Hendriksa, dlatego najbliższą płytę Deftones "Gore" nazwie tylko jedną z najlepszych albumów w historii muzyki, nie najlepszą. To nie przejaw głupoty czy pychy Kalifornijczyka, ale żart odnoszący się do słów Kanye’a Westa, który swój ostatni album, jeszcze przed jego upublicznieniem, umieścił na liście najwybitniejszych obok właśnie dokonań Jacksona albo Hendriksa. Moreno bez specjalnej przesady mógłby jednak nazwać "Gore" albumem znakomitym. Na ósmej płycie ponownie bowiem nie schodzą poniżej niezwykle wysokiego poziomu, na który wspięli się 20 lat temu. Dziś są bez wątpienia jedną z niewielu grup z tak dużym dorobkiem w kręgu zespołów uprawiających ciężkie granie, która może się pochwalić kolejnymi znakomitymi nowymi płytami.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.