Jeszcze więcej śniegu poproszę!
Zapewne i do waszych uszu dotarła informacja, że lada chwila na drogi wyjedzie pierwszy polski samochód. I to supersportowy: arrinera hussarya. Jak chwali się producent, którego zakład znajduje się w szopie na peryferiach Warszawy, auto zostało zaprojektowane, skonstruowane i zbudowane w kraju. To doskonała informacja. W czasach zdominowanych przez bezduszną niemiecko-koreańsko-japońską technologię przyda się rzecz, przy pomocy której będziemy mogli wysłać wiadomość do Audi, BMW i Porsche: "Patrzcie! Zrobiliśmy coś, co zwali was z nóg". Zrobiliśmy wódkę, która ma tablicę rejestracyjną i wycieraczki. To smok wawelski na kołach. To pierogi faszerowane stalą i smażone na oleju silnikowym. To Piłsudski, Solidarność, bitwa pod Grunwaldem, kiełbasa i zespół Vader. To nasz znak narodowy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.