Dziennik Gazeta Prawana logo

Cały ten jazz

1 lipca 2018

Czasami warto wejść na tę słoneczną stronę ulicy i zobaczyć życie z tamtej perspektywy - mówi Janusz Majewski. Jego najnowszy film jest spełnieniem tej obietnicy

Jasna strona twórcy "Zaklętych rewirów" nie jest wolna od sepii, zwątpień, historycznych resentymentów. Majewski nie jest kiczowaty czy infantylny, dostrzega cały krajobraz, on po prostu wie, że słonecznym ludziom żyje się trochę łatwiej. Myśląc o "Excentrykach", wracam pamięcią do ostatniego festiwalu w Gdyni, gdzie film nestora polskiego kina otrzymał Srebrne Lwy. Wręczenie nagród odbyło się kilkanaście godzin po samobójczej śmierci Marcina Wrony. Odbierając statuetkę, Majewski mówił ze sceny do młodszych kolegów: "Ja rozumiem, że was fascynuje cierpienie, ból, problemy, ale słoneczna strona istnieje również, starajmy się ją zauważyć". To zdanie miało wówczas szczególną siłę rażenia. Było nam potrzebne. Kino, owszem, rejestruje wadzenie się ze światem, z beznadzieją, ale z drugiej strony pomaga żyć. Zbyt rzadko to sobie uświadamiamy.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.