Księgowy Hyundaia upadł na głowę. Z 30. piętra
Po powrocie z weekendu majowego, który spędziliśmy na słonecznym Korfu, zaczęliśmy wspólnie z żoną poważnie rozważać sprzedanie domu, rezygnację z dotychczasowych zajęć, porzucenie przyjaciół, znajomych i rodziny oraz kupienie jakiejś niewielkiej chatki gdzieś na południu Europy. I zajęcie się uprawą winorośli ewentualnie prowadzeniem punktu skupu oliwek. Wyliczyłem, że na takiej przeprowadzce sporo moglibyśmy zaoszczędzić. Po pierwsze, nie musielibyśmy wyjeżdżać na wakacje trzy razy w roku w poszukiwaniu słońca, bo w zasadzie mielibyśmy wakacje przez cały czas. Nie musielibyśmy wycinać sobie nerek, żeby mieć na ogrzewanie domu przez osiem miesięcy w roku, ani kupować dzieciom co trzy miesiące nowych kurtek, kozaków, kaloszy, rękawiczek, szalików, płaszczy przeciwdeszczowych, czapek, kalesonów i skarpet z wełny. Miałyby w szafie po jednym polarze na cały rok. I jestem pewien, że w zupełności by im to wystarczyło.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.